Recenzja Tom Clancy's The Division: strzelanka MMO RPG, która wciąż daje

Dlaczego możesz zaufać

- Kiedy po raz pierwszy zdobyliśmy ostateczną wersję Tom Clancy's The Division, nie mogliśmy w nią zagrać. Wynikało to z faktu, że kopia recenzji dotarła przed włączeniem serwerów. Musieliśmy poczekać, aż rozpocznie się australijskie otwarcie o północy w dniu premiery, zanim mogliśmy oddać strzał w złości.

Na szczęście jednak, odkąd to się stało, byliśmy zachwyceni bogatym światem gier, który Ubisoft stworzył ze zdewastowanego Nowego Jorku. A teraz rozegraliśmy wystarczająco dużo meczu, aby dać ci nasz ostateczny werdykt.

Uwaga, spoiler: jest dobrze.





Szczerze mówiąc, byliśmy już pod tym wrażeniem, grając trochę w wersję beta podczas wiosennej prezentacji Xbox w USA na kilka tygodni przed premierą.

Pierwszego dnia spędziliśmy również dobre pięć godzin na grze, aby uzyskać pierwsze wrażenie. To okazało się pozytywnym doświadczeniem, kiedy nasze umysły uznały, że jest przepełniony potencjałem.



Jedynym znakiem zapytania, który pozostał, było to, czy w jego kościach tkwi długowieczność. Czy misje staną się monotonne i grindowe, czy też zatrzymają naszą uwagę poza rozgrywką przez kilka pierwszych dni?

Możemy śmiało powiedzieć, że tak. I to w dużej mierze dzięki doskonałym elementom RPG i progresji postaci.

Tom Clancy's The Division: Tworzenie i rozwój postaci

Kiedy graliśmy w betę podczas wydarzenia Showcase, zostaliśmy wrzuceni na głęboką wodę z postacią, której nie wygenerowaliśmy, systemem sterowania, o którym nie zostaliśmy poinformowani i bez żadnego wstępu do fabuły. Warto jednak o tym porozmawiać, ponieważ świadczy o tym, że zaskakująco szybko znaleźliśmy się w grze. Nawet bez żadnego samouczka bardzo szybko nauczyliśmy się, co musimy zrobić i jak to zrobić.



Dzięki pełnej wersji dostępnej dla nas, mogliśmy doświadczyć tworzenia postaci i misji samouczków znacznie głębiej.

The Division ma duży element RPG, ze ścieżkami ulepszeń, umiejętnościami, atutami i modyfikacjami, aby ulepszyć i dostosować twoją postać. Ubrania można również później zmienić, aby dodać indywidualności. Początkowe narzędzia do tworzenia postaci są jednak minimalne, z kilkoma różnymi typami twarzy dla męskich i żeńskich awatarów oraz kilkoma opcjami włosów na dokładkę. Nie można zmienić typów ciała.

czy Windows 10 pro jest tego wart?

Początkowe wyposażenie broni również jest standardem, ale szybko się rozwijasz, gdy zdobywasz kolejne poziomy i masz dostęp do coraz potężniejszej broni palnej. Będziesz także znajdować lub kupować modyfikacje w trakcie gry, aby w jakiś sposób poprawić zdolność każdej broni – na przykład stabilność lub czas przeładowania. A te, w połączeniu ze statystykami twojej własnej postaci, robią ogromną różnicę podczas strzelanin w terenie.

Istnieje wiele sposobów, w jakie gracz może przejąć swoją postać. Wraz ze wzrostem doświadczenia i zdobywaniem kolejnych poziomów możesz nagradzać się różnymi umiejętnościami, talentami i atutami. Opierają się one na uprawnieniach medycznych, technicznych i bezpieczeństwa, a Ty możesz zdecydować się na podążanie jedną ścieżką więcej niż inną lub rozłożenie równowagi.

Umiejętności nagradzają również fajnymi zdolnościami, takimi jak bomby samoprzylepne, wieżyczki i zdolność widzenia wrogów przez obiekty i ściany. A zanim osiągniesz wyższy poziom, będziesz mieć zdrową różnorodność umiejętności do wykorzystania w terenie. Sprawiają, że każda postać jest w tym momencie wyjątkowa, co jeszcze bardziej wzmacnia korzenie RPG w The Division.

przełącznik Nintendo vs Xbox 360

Tom Clancy’s The Division: Grafika

Grafika The Division jest znakomita. Są wspaniałe i szczegółowe, znakomicie przygotowują scenę dla nadchodzących bitew ulicznych i wewnętrznych.

Być może nie są teraz tak imponujące, jak w momencie, gdy gra została po raz pierwszy ogłoszona, biorąc pod uwagę, że obecnie na konsolach obecnej generacji jest mnóstwo spektakularnie wyglądających gier, ale apokaliptyczny, spustoszony przez wirusy Nowy Jork jest wystarczająco znajomy i bogaty, aby mieć sens w kontekście. .

Ubisoft Tom Clancy z recenzji dywizji, zdjęcie 6

Opuszczone samochody, barykady i inne szczątki na zewnątrz są nie tylko poprawne pod względem estetycznym, ale także sprytnie rozmieszczone, aby zapewnić wiele obszarów dla kaczki i zakryć mechanikę rozgrywki.

Wnętrza budynków są w podobnym stanie, z wózkami i stołami sprytnie rozmieszczonymi w często rozwalonych miejscach, aby zapewnić wytchnienie od salw kul.

Chcielibyśmy, żeby istniała jakaś forma niszczenia środowiska poza samą estetyką. Albo zdolność do zmiany lub interakcji z otoczeniem w sposób, który nie polegał tylko na zabawie w chowanego, ale możemy zobaczyć, dlaczego podjęto decyzję, aby wszystko było statyczne. Przynosi korzyści w potyczkach, aczkolwiek kosztem realizmu.

Kolejnym lekkim jękiem jest to, że często zauważysz wyskakujące tekstury – przynajmniej na PS4 testowaliśmy grę. Na przykład, gdy biegniesz ulicą, możesz zauważyć, że napisy na porzuconych samochodach policyjnych są blokowe lub niewyraźne, stając się wyraźniejsze, gdy zatrzymasz się, by poszukać sekundy lub dwóch.

Nie utrudnia to przyjemności z gry i jest wyraźnie wynikiem tego, że tak wiele dzieje się na ekranie naraz, ale trochę odwraca uwagę od ogólnego piękna gry.

Zarówno podczas sesji beta, jak i w pełnej wersji, widzieliśmy kilkudniowe przejścia na potrzeby efektów świetlnych, po ukończeniu misji pobocznych w nocy i w dzień, o zmierzchu itp., wrzuconych na wszelki wypadek. Wrzucono też różne efekty pogodowe.

Nawet z jałowymi ulicami i budynkami miasto ma artystyczną jakość, która przypomina The Last of Us.

The Division nie gra jednak tak, jak The Last of Us – na początek nie jest tak liniowe. A dzięki doohickeyowi w stylu smartwatcha, który każdy supergliniarz ma przypięty do nadgarstka, widoki są stale powiększane nakładkami – szczegółami i wskazówkami.

Tom Clancy's The Division: Rozgrywka i misje

Dla doświadczonych graczy niektóre wskaźniki graficzne AR mogą zostać wyłączone – na przykład system nawigacji GPS. Ale dla zwykłych graczy i tych, którzy dopiero zaczynają, właśnie dlatego tak łatwo jest wskoczyć do gry bez małej preambuły.

Linia nawigacji AR wije się przez ulice do punktów misji zaznaczonych na mapie lub, jeśli budujesz samą misję, do następnego celu. Zasadniczo nie można się zgubić. Nie, chyba że chcesz.

Ubisoft Tom Clancy z recenzji dywizji obraz 3

Ponadto, gdy jesteś obok przedmiotu, który możesz podnieść, bariery, za którą możesz się schować, lub przedmiotu, którym możesz manipulować lub użyć, otrzymasz wskaźnik przycisku pokazujący dokładnie, co musisz nacisnąć. Kto potrzebuje tutoriali eh?

Istnieje spory wybór różnych typów misji, które przeszliśmy samodzielnie i z niełatwą grupą znajomych online. Zespoły składające się z maksymalnie czterech graczy mogą wspólnie brać udział w misjach, które można wymyślić w kryjówkach rozsianych po okolicy, od znajomych lub po prostu sprawdzając, czy inni są dostępni, gdy tylko dotrzesz do punktu rozpoczęcia misji. Na szczęście jednak nie czuliśmy się ukarani przez samodzielne zajmowanie się celami (tak samo, jak robimy to, powiedzmy, w Przeznaczeniu).

czy xbox one x może stać pionowo?

Samotne podejmowanie głównych i pobocznych misji jest z pewnością trudniejszym zajęciem – nawet jeśli czasami pomagają ci agenci AI JTF – ale jest coś do powiedzenia na temat stawiania sobie tego rodzaju wyzwania. Możesz także podnieść poziom trudności zadań, zanim zaczniesz każde z nich. Grupy mogą również ustawić niższy lub wyższy poziom trudności dla każdej misji podczas dobierania graczy.

Oprócz głównych misji fabularnych, które początkowo pomagają rozszerzyć i ulepszyć twoją bazę operacyjną, na mapie znajduje się wiele misji pobocznych.

Odkryliśmy, że są one dość standardowe, a niektóre można szybko ukończyć, w tym misje ratowania zakładników i misje szturmowe. To pomaga, ponieważ w uporczywym świecie online nie będziesz w stanie zatrzymać się i odebrać później. Jeśli chcesz szybko zaatakować The Division, wydaje się, że są one właśnie w tym celu. Pomagają również szybciej awansować tobie lub twoją bazę.

Jeśli chodzi o rozgrywkę, Ubisoft zaprezentował grę, która tak naprawdę nie wprowadza wiele nowych rozwiązań, ale działa ze względu na znajomość. Mechanika kaczki i okładki w The Division jest niezbędna i standardowa dla wielu strzelanek z perspektywy trzeciej osoby.

Tym, co różni się od wielu innych, jest to, że wrogowie są naprawdę trudni do pokonania. Dzięki elementom fabularnym wrogowie mają punkty wytrzymałości, a nie określoną liczbę trafień, więc w zależności od używanej broni, modyfikacji i własnego zestawu umiejętności, każde trafienie spowoduje inną ilość obrażeń – co widać w przejawy liczbowe podczas bitew.

Wrogowie również chowają się za osłonami, a niektórzy mają pancerze, więc i te czynniki są brane pod uwagę.

Wiele razy musieliśmy wznawiać misje, nawet gdy stawaliśmy się coraz lepsi w grze, ponieważ przytłoczyły nas trudne do pokonania fale złoczyńców, którzy nie tylko pasują na fali pistoletu maszynowego. I tak to lubimy.

Ubisoft Tom Clancy z recenzji dywizji obraz 2

To równie dobrze, jak gra może być nieco jednoznaczna w swoim tonie i mechanice rozgrywki. Wypracowanie sposobów na pozbycie się wrogów za pomocą talentów i narzędzi, którymi dysponujesz, to tylko kwestia tego. A trzecioosobowa mechanika kaczki i osłony, choć genialna, oferuje niewiele okazji do freestylingu.

co byś zrobił pytania dotyczące gry

Misje mają różne cele i cele, a eksploracja Nowego Jorku jest nagradzana, ale jeśli nie lubisz długich, czasem trudnych bitew zbrojnych, szczekasz na niewłaściwe drzewo.

Tom Clancy’s The Division: Serwery i tryb wieloosobowy w Strefie Mroku

Podczas naszych sesji nie mieliśmy żadnych problemów z serwerami. W przeciwieństwie do gier takich jak Destiny, gdy opuścisz kryjówkę lub bazę operacyjną, The Division jest w rzeczywistości grą dla jednego gracza, dopóki celowo nie dołączysz do innych. Na przykład nie masz tysięcy graczy biegających po ulicach Manhattanu lub przeszkadzających podczas ratowania lekarza. Najlepsze gry na PS5 2021: niesamowite tytuły na PlayStation 5 do odebrania Za pomocąMax Freeman-Mills· 31 sierpnia 2021

Zmniejsza to obciążenie, a serwer jeszcze nas nie wyrzucił.

Jest to szczególnie warte uwagi, gdy w Strefie Mroku ogromny centralny obszar mapy Manhattan jest zacieniony na czerwono w związku z niebezpieczeństwem. Jest to obszar PvP w The Division, ale tak naprawdę nie stawia graczy przeciwko sobie w tradycyjnym sensie.

Zamiast tego na jego ulicach czają się trudni do pokonania wrogowie, z nagrodami o wysokiej wartości za ich pokonanie. To zachęca do pracy zespołowej i częstszego łączenia się w pary, ale tam, gdzie Strefa Mroku staje się szczególnie interesująca, jest to, że aby zebrać nagrody i najlepsze przedmioty, które zebrałeś ze zwłok złych facetów, musisz ponownie uciec ze strefy. W ten sposób stajesz się ofiarą dla innych graczy, którzy kradną ci ciężko skradzione łupy przed wydobyciem.

To świetna zabawa, ale podchwytliwa, szczególnie dla niewprawnych graczy. Rzeczywiście, gra ostrzega przed określonymi obszarami Strefy Mroku, jeśli nie osiągnąłeś jeszcze określonego poziomu. Rzeczywiście, sugeruje to, że nawet nie postawisz tam stopy, dopóki nie osiągniesz poziomu 10 – ale gdzie jest w tym zabawa?

Może to być okrutne miejsce dla początkujących, z graczami, którzy odwracają się od siebie w mgnieniu oka, ale bardzo satysfakcjonujące, jeśli uda ci się to zrobić dzięki przedmiotowi, którego nie znajdziesz nigdzie indziej.

Stwierdziliśmy również, że gra jest bardziej satysfakcjonująca niż na przykład Tygiel w Przeznaczeniu. Trochę rzadziej umieramy, a nawet kiedy to robimy, jest to bardziej śmiech.

Werdykt

Kiedy wcześniej publikowaliśmy recenzję „pierwsze wrażenia”, naszą jedyną wielką troską jest długowieczność, ale spędziliśmy wiele godzin włócząc się po ulicach Nowego Jorku z wyobraźni Toma Clancy'ego i jeszcze się nie znudziliśmy. Rzeczywiście, nawet przy powtarzaniu w wielu misjach pobocznych, wykorzystaliśmy je jako poligon dla alternatywnych strategii.

Strefa Mroku również dodaje do tego coś świeżego i interesującego. Tak, możesz po prostu brać i usuwać innych graczy dla zabawy, ale napędzana bronią gra w berka zwiększa napięcie i przyjemność.

Najbardziej cieszy nas to, że The Division w obecnej formie gra bardzo dobrze w trybie dla jednego gracza – prawie tak samo dobrze, jak z towarzyszami. Często rzucamy się, aby zmierzyć się z misją fabularną bez pomocy partnera lub dwóch, co często okazuje się trudne w innych strzelankach z otwartym światem, i doceniamy wyzwania, jakie oferuje nam Ubisoft.

Skłamalibyśmy, gdybyśmy powiedzieli, że całkowicie zasmakowaliśmy w tym, co The Division ma i będzie miało w przyszłości, ale to część jego uroku. Z niecierpliwością czekamy na kontynuację naszej ścieżki odkryć.

Ciekawe Artykuły